Dobranocka · Z Figo, Nelą i Luną

Luna i niebieska poduszka

Wartość • Dzielenie się
Luna siedzi na okrągłej niebieskiej poduszce przy oknie. Nela otwiera książkę z gwiazdami, a Figo leży obok na dywanie.

Luna miała poduszkę w kolorze letniego nieba. Była okrągła, puszysta i tak wygodna, że kiedy Luna siadała na niej z książką, natychmiast robiło jej się błogo. Trzymała ją przy oknie, w swoim ulubionym kąciku, i bardzo o nią dbała.

Pewnego wieczoru Figo i Nela przyszli do Luny na wspólne oglądanie obrazków z gwiazdami. Na podłodze leżał miękki dywan, na stoliku stała lampka, a obok okna czekała niebieska poduszka.

— Ale ona wygląda wygodnie! — zachwycił się Figo.

Luna od razu usiadła na poduszce. Ułożyła łapki na kolanach i poczuła, że nie ma ochoty się z niej ruszać. Figo nie prosił o nią. Położył się na dywanie, ale co jakiś czas zerkał na niebieski okrąg.

Nela rozłożyła książkę.

— Tu jest Wielki Wóz — powiedziała, pokazując błyszczące punkciki. — A tu mała gwiazda, którą trudno dostrzec.

Figo przekręcił głowę, próbując zobaczyć obrazek, i westchnął. Z dywanu widział go tylko pod dziwnym kątem. Luna przesunęła poduszkę o kilka centymetrów w stronę stolika.

— Chcesz się przysunąć? — spytała.

— Chętnie. Ale nie chcę zabierać ci twojego miejsca — odpowiedział Figo.

Luna pomyślała. Lubiła swoją poduszkę i miała prawo na niej siedzieć. Nie musiała oddawać jej tylko dlatego, że ktoś ją pochwalił. A jednak przyszło jej do głowy, że można znaleźć sposób, by każdemu było wygodnie.

— Spróbujmy położyć ją pośrodku — zaproponowała. — Może oprzemy się o nią razem?

Zanim zaczęli układać poduszki, Luna zapytała Neli, czy woli siedzieć na kocu, czy oprzeć się o ścianę. Nela wybrała koc, bo lubiła mieć ogon swobodnie ułożony przy boku. Figo przyznał, że najwygodniej mu leżeć na brzuchu, więc nie potrzebował nawet połowy niebieskiej poduszki. Luna uśmiechnęła się. Dopiero teraz zrozumiała, że wspólne korzystanie z rzeczy nie zawsze oznacza oddawanie jej komuś na cały wieczór.

Można zapytać, poszukać pomysłu i sprawdzić, czy wszystkim jest dobrze. „A jeśli jutro będę chciała posiedzieć na niej sama?”, zapytała. „To nam powiesz”, odpowiedziała Nela bez zdziwienia. „Możemy wtedy wziąć inne poduszki”. Luna poczuła ulgę. Miło było dzielić się dlatego, że się chce, a nie dlatego, że trzeba.

Przesunęli książkę na niski stołek. Nela przyniosła dwie zwykłe poduszki, a Luna położyła niebieską między nimi. Teraz Figo mógł oprzeć głowę z jednej strony, Luna z drugiej, a Nela wygodnie siedziała tuż obok.

Figo i Luna opierają głowy o przeciwne brzegi wspólnej niebieskiej poduszki. Nela siedzi na kocu przy książce.

— To trochę jak wspólna chmurka — mruknął Figo.

— Tylko bardziej niebieska — odpowiedziała Luna.

Przyjaciele parsknęli cichym śmiechem. Oglądali gwiazdy na obrazkach, a potem szukali ich za oknem. Na szybie odbijało się światło lampki. Noc była spokojna i łagodna.

Po pewnym czasie Figo zaczął ziewać. Nela zamknęła książkę. Luna poprawiła niebieską poduszkę i przytuliła ją do siebie.

— Lubię, kiedy jest moja — powiedziała cicho. — Ale lubię też, gdy pomaga nam wspólnie odpoczywać.

— A ja lubię, kiedy pytasz, co będzie dla nas wygodne — odparła Nela.

Kiedy przyjaciele szykowali się do powrotu, Luna podała im po jednej małej poduszce na drogę przez korytarz. Nie dlatego, że musiała podzielić się wszystkim. Po prostu miała ochotę sprawić im drobną przyjemność.

Luna śpi na niebieskiej poduszce pod oknem. Na stołku leży zamknięta książka, a za szybą świecą gwiazdy.

Potem wróciła do swojego kącika. Niebieska poduszka czekała pod oknem, miękka jak zawsze. Luna położyła na niej głowę, spojrzała na spokojne niebo i zasnęła z uśmiechem. Zapamiętała, że wspólne chwile nie muszą odbierać jej ulubionych rzeczy. Mogą po prostu dodać do nich nowe, miłe wspomnienia.